Nigdy nie używałam grzebieni do pielęgnacji. Zawsze tylko szczotka. Po obejrzeniu filmików pani Olgi zmieniłam sposób pielęgnacji oraz postanowiłam wymienić szczotkę na Wet Brush Puddle oraz dodałam grzebień Touch&Go 101 do włosów cienkich i delikatnych. Grzebienia używam do rozczesywania maski przy myciu włosów oraz mokrych po umyciu. A szczotki do suszenia i czesania na sucho. Zarówno grzebień jak i szczotka robią fantastyczną robotę! Nigdy nie miałam tak wygładzonych włosów bez użycia prostownicy. Oba produkty świetnie rozplątują włosy i ułatwiają codzienną pielęgnację. Moje włosy są falowane, puszące się, sianowate. Ten duet pozwolił mi to ujarzmić i jestem bardzo zadowolona z efektów. Włosy się nie plączą, widzę że mniej wyczesują włosów w porównaniu do starej szczotki. Grzebień i szczotka gładko suną po włosach. Zdecydowanie polecam!