Długo wahałam się który grzebień wybrać do swoich gęstych ale cienkich, falowanych włosów. Najpierw kupiłam 101 i niestety nie byłam do końca zadowolona mimo, że teoretycznie dawał radę. Skusiłam się na grzebień 202, gdyż nie chcę kupować plastiku i to był strzał w 10. Sprawdza się o wiele lepiej. Jeśli ktoś ma podobne włosy do moich, czyli falowane, plączące się, gęste (dużo mieszków włosowych), ale pojedyńczy włos jest cienki to zdecydowanie polecam ten grzebień. 101 podarowałam siostrze i jest zadowolona. Ma włosy proste i rzadkie i cienkie.